2 lipca 2024

Jan Paweł II na Zaspie

2 czerwca 1987

Z Homili wygłoszonej w czasie Mszy św. odprawionej dla świata pracy na Zaspie, 12 czerwca 1987


W każdą Mszę św., Ofiarę Chrystusa, Ofiarę naszego Odkupienia, wchodzi owoc "ludzkiej pracy", wszelkiej ludzkiej pracy: chleb jest tego "syntetycznym" wyrazem - i wino również: codziennie ludzka praca wpisuje się w Eucharystię: w sakrament naszego Odkupienia i "wielką tajemnicę wiary". Codziennie, na tylu miejscach ziemi przed pracą ludzką otwierają się boskie perspektywy.


"Niech ten chleb stanie się dla nas pokarmem zbawienia... to wino - napojem duchowym".
Bo przecież "nie samym chlebem żyje człowiek" (Łk 4,4). Jego bytowanie i jego praca musi mieć sens - i to nie tylko doraźny i przemijający. Musi mieć sens ostateczny. Na miarę tego, kim jest człowiek.
"Uczyniłeś go niewiele mniejszym od aniołów, uwieńczyłeś go czcią i chwałą" (por. Ps 8,6).

Człowiek - istota powołana do pracy. Człowiek - istota powołana do chwały! W takim też duchu trzeba dziś odnowić świadomość i wrażliwość sumienia na przykazanie: "Pamiętaj, abyś dzień święty święcił!" Niedzielna Eucharystia to szczególny, a zarazem konieczny sposób wpisywania ludzkiego życia i ludzkiej pracy w Boże perspektywy. Niech to będzie również owocem Kongresu Eucharystycznego, zaofiarowanym Bogu przez ludzi pracy w Polsce.

(...)

Niech ten dzień pozostanie dniem naszej wspólnej modlitwy za ludzką pracę w Polsce, za solidarność, za wszystkie sprawy, które są tak bardzo ważne dla was, ludzi pracy, dla waszych rodzin, dla całego społeczeństwa, dla całej naszej Ojczyzny, które stanowią motywy nadziei, o jakich mówiłem już w pierwszym dniu mojego przybycia do Polski. Niech ten dzień cały pozostanie dniem modlitwy. Bardzo was o to proszę. Niech modlitwa będzie zasadniczym i jedynym wyrazem tego, co chcemy wyrazić, co chcemy zamanifestować. To, co chcemy wyrazić, jest bardzo wielkie. Musi znaleźć dla siebie przede wszystkim wyraz modlitwy, tak jak kiedyś znalazło w gdańskich warsztatach pracy, w gdańskiej stoczni, w tych dniach decydujących. Dzisiaj, do pewnego stopnia, powtarzamy te dni. Niech ten dzień pozostanie do końca dniem modlitwy, niech nikt tego charakteru szczególnego, na jaki wasza sprawa zasługuje, nie zakłóci. Nic ani nikt.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
103 0.077594995498657